Adeline mogła tylko szepnąć, że całe jej życie zbudowane było na kłamstwach.
Lucien odpowiedział, że kłamstwo w końcu się rozpada. Tymczasem raporty bezpieczeństwa wykazały, że Nick próbował ingerować, składając fałszywe oświadczenia medyczne i przekupując urzędników, ale każdy ruch został zatrzymany, zanim dotarł na oddział neonatologiczny. Rano wiadomości pokazały, że Nick opuszcza szpital objęty śledztwem, podczas gdy konta finansowe jego rodziny są zamrażane w wielu jurysdykcjach. Adeline, leżąc w szpitalnym łóżku, obserwowała to w milczeniu, trzymając w dłoni zdjęcie swoich noworodków. Nie czuła się z tego powodu celebrowana. Czuła raczej powolne, ale nieubłagane nadejście sprawiedliwości.
Lucien stanął przy oknie i powiedział jej, że nie będzie od niej niczego żądał – ani emocjonalnie, ani osobiście. Adeline odpowiedziała, że pragnie jedynie bezpieczeństwa swoich dzieci. Powiedział jej, że będą chronione bez względu na to, co ona wybierze w jego sprawie. Patrząc na zdjęcie swoich dzieci, Adeline w końcu coś zrozumiała: jej życie nie skończyło się wraz z rozwodem. Zaczęło się od nowa w prawdzie, przetrwaniu i kruchej, nowej przyszłości, oddychającej cicho przez trzy maleńkie istnienia. Wyszeptała, że nikt jej ich już nigdy nie odbierze. Lucien odpowiedział, że nikt nigdy tego nie zrobi.